Amorella
Serce nieszczęsne, o serce moje!Czemu się w gorzkie rozpływasz zdroje?Czemu krotochwile, cieszące cię mile,Opuściły cię przez niemałą chwilę?Ach mnie niestetyż, ach połowicęUbyło, na to miejsce teskniceCiężkie nastąpiły, frasunek nie miłySwe jadowite wywarł na mnie siły.Oczy mizerne i opłakane!Czemu toczycie łzy z krwią zmieszane?Kędy wasz wzrok złoty, kędy są pieszczoty?Gdzie was odbiegły wesołe przedmioty?Słońce ucieszne nocą nam zaszło,Światło przyjemne nam z niem zagasło,A ćmy nieprzyjemne i chmury nikczemneRozpostarły w nich zasłony swe ciemne.Rozraduj się już serce troskliwe,Pojźryjcie jasno oczy płaczliwe!Abowiem w zamianę trosk waszych kochanePociechy słońce przywróci wam rane.