Antonilla
Śliczna Maryno, morska bogini, przyrodna Wenerze,Z morskiego łona tak, jako ona, urodzona w wierze!Jako Wenerę, tak też jej cerę i z dzieciną młodą,Mówię to śmiele, w śmiertelnem ciele celujesz urodą;Bo Wenus dawna ani nam jawna, już kędyś zbabiała,Także w jej synku bez odpoczynku moc pierwsza ustała.Ale ty świeża, do tego z bliża, ludziom oczywista,Mocą wrodzoną, nie wysiloną, wszystkaś jest ognista.Nietylko z bliska, twego ogniska płomień ludźmi władnie,Ale z daleka palisz człowieka każdego szkaradnie.Kto na cię dwornie, lubo pokornie okiem rzucić kusi,Jako topnieje wosk, gdy się grzeje, rozpływać się musi.O Nimfo morska! jużeś nie gorzka, jużeś i nie zimną,Z wody płomienie nad przyrodzenie wydając rzecz dziwną.