Mistrzowi Styce
Zobaczył pan StykaJak raz mały kondelPodniósł zadnią łapkęI spaskudził RondelOj dana!
I przyszła MistrzowiDo głowy myśl słodka:A gdyby to samoZrobić ode środka...Oj dana — ?
Że ludzie ofiarniSą w tych czasach rzadcy,Więc mu deputacyęŚlą dziękczynną radcy,Oj dana!
Jeśli zatem famaPubliczna nie kłamie
Będziem mieli w RondluGrunwald w panoramieOj dana!
Tak to z małych przyczynSkutki są ogromne:Z niepozornej psinyDzieło wiekopomneOj dana!
Lecz w czem niezbadaneLosów tajemnice:Nie wie nikt o pieskuA każdy o StyceOj dana!
Pisane w r. 1909.