Samobójca

Tadeusz Miciński (1873–1918)

W mroku gwiazd

Biją w mą czaszkę, jak w dzwon, głuche grzmotyi krwawa ręka pisze mi przekleństwo.Ja wybierając los mój, wybrałem szaleństwoi porzuciłem raj i zeszłem w czarne groty.

I płynę w mrok — i wiem, że oto zgasnę,jako pęknięte słońce. W imię Ojca, Syna!mam w sercu głaz, a tu głębina —jam tułacz — ale będę miał królestwo własne.

Ta lufa zimna — lecz ogień gorący —dobry to ogień, co ucisza serce —na górach wschodzi blask błogosławiącyme wrogi i płaszcza królewskiego ździerce.

Jako pelikan — krwi mojej żywicąkarmiłem — nicość! — a dzieci me z głoduumarły — a moja Matka niewolnicąobraca w żarnach krew i łzy narodu.

Wezmę mój pług — ja Piastów pogrobowiec —ja dumny kneź — zaoram ziemię czarną —i będą iskry iść — jak złote ziarno.— A na Łomnicy — strzaskam z porfiru grobowieci wyjmę moje serce...