Kosiarz

Taras Shevchenko (1814–1861)

KOSIARZ.

Ponad polem we dnieKosą błyska i mknie,Nie pokosy kładzie — góry:Gdzie postąpi, trzeszczą mury,Morze lękiem drgnie.

W noc, gdy stanie u głów,Jęk nie płoszy go sów…Ścina kosa jego wraża,Na niczyje łzy nie zważa, —Bracie, pacierz mów!

Nie krzycz, próżna tu łza!Gród czy sioło, do cna —Nie klepając nawet kosy,Niby brzytwą tnie w pokosyWszystko, co Bóg da:

Chłop to, szynkarz, czy dziad,Co szedł z lirą przez świat.Przyśpiewuje siwowłosy,Coraz nowe kładzie stosy,Król niejeden padł.

Nie ominie i mnie,Na obczyźnie mię tnie,Za kratami w noc zadławi.Nikt mi krzyża nie postawiI nie wspomni, nie…