Akwarjum (Czyżewski, 1936)

Tytus Czyżewski (1880–1945)

z gniazda chmur którekryje się za słońcemwzleciałytrzepocące się skrzydła,objęłyśnieżne pole niebaz domów otwartych — zielonych okiennicspozierają źrenice mi znanewszystkich kardynalnych cnótmieszkańców podmorskich miastzjadaczy chlebaminjaturowych, grzeszących aniołkówoczyarchanioła gabrjelao pudrowanych skrzydłachpudli strzyżonych ił la antoineludzi dobrych za darmoi za pieniądzedla sportu, dla metodyryb płynących, smarkających sięrekinów zjadaczyniewinnych makreli i fląderpłyną okręty olbrzymytransatlantyckiekochające podmuchy wiatrui fale o perłowej ślinieo śliskim braku rymówi poezja rimbaurd’ai poezja apollinair’apłyną galery pełne niewolnikówz pieczęciami fioletu

na nerwowych ramionachpieczęcie równości, braterstwarówności niewolnikóww głębinach akwarjumłodzie podwodnełodzie napełnione zaduchemmechanikaroztropną wynalazczościąna brzegach akwarjumrosną małe palmykołyszą się tamminjaturowe małpyo akwarjalnych małychcnotacho minjaturowej obłudzie.