Pastorałka naiwna
Ziemia z gwiazdami pospołukrążą, jak stado owiec,a słońce, — pasterz porannyuśmiecha się do chmur i gwiazd.W dolinach cisza wieczornabłądzi skrzydłami sowya na hali, na polaniebiedna szopa stoi w śniegua do szopy biegną ludzieprzez doliny, przez potokii przez wierchy osędziałe,w srebrnych lodach oniemiałe.A w szopie Matka i Dzieciędo siana tulą swe głowy.Siano to z wonnych kwiatówz zielonej zwiezione dąbrowy.............
W tej godzinie tu wszyscyzbierajcie się do kolebygazdowie, bace, pasterzewy dalecy i wy bliscy,niech każdy co może bierze,jako pocztę jako daryi migiem do szopy bieżypod wierchy na polanę.
A którędyż to do tej szopy droga,a cóż tam się stało na Boga!Panie Baca że tak naglekażecie biegać na regle!
A czyście to nie słyszelimoi ludzie moi drodzy,że Król biednych się narodziłna hali, w szopie, we żłobie,że ten hyr co o Nim chodziłstał się prawdą w tym sposobie.
Podobno wszyscy ptacy zlatują w dolinę,aby Dziecięciu zagrać, zaświergolić krzynę..
Ponoć wilcy się zebrali i radzą,że Mu stado złowionych baranów podadzą...
Słyszałam jak na rynku w Krościenkużydkowie mówili,że orawscy zbójnicyDzieciątku złote poduszki kupili...
Kupię też i ja dla Dzieciny cztery kukioły,aż się będą radowały w niebie anioły.
Nie szwargoczcie, nie marudźcie po próżnicyrzućcie okiem ku skalistej Świnicy,wszak to słońce już idzie w zachodya wy tu jeszcze jak owce u wody,biegajcie w te pędy ku hali gromadą,zabierzcie ze sobą także stado,Dziecięciu Marji złóżcie pokłonytakże i Józef niech będzie uczczony.............
I wszyscy biegną pod górę, pod lasygdzie się w śniegach migają szałasyW żłobie na sianku Dziecię spoczywa.Po szopie, po strychu, po kalenicy,skrzydlaci zasiedli tam kolędnicy,i zięby i czyże, gile, szczyglice,turkawki, trznadle, synogarlice.a także stado aniołów brzęczyjasnemi, wielkiemi skrzydłami tęczy...
Z dalekich krain przyszli królowie,trzej władcy, co byli ze sobą w zmowie.Przed szopą klęknęli, dary rozłożyli...Aniołowie harfy, lutnie nastroili,ptacy się skrzyknęli, głosów próbująi wszyscy, jako tam byli na hali.razem śpiewali zagrali —Ubogiemu Dzieciątku na chwałę.............A także na niebie się gwiazdyz radości iskrzyły wspaniałe.