Pierwiosnek (odpowiedź na wiersz poprzedzający)
Translated from Russian by Stanisław Budziński
Starzec zgryźliwy, zimny i ponury,Był twoim ojcem; choć burza grom ciska,Ty wdzięczne kwiecie wznosisz się do góry;Wiatr szalejący to twoja kołyska.
A kiedy wiosna, promienna i miła,Walcząc ze zimą, zadała jéj klęski,Na tym ustronnym brzegu cię złożyła,Żeby zaznaczyć swój pochód zwycięzki.
Do téj doliny, cichéj i głębokiéj,Przynosisz błogie lata przepowiednie;Wznosisz swe kształty, gdy deszczu potokiBurza gwałtowna leje w noc i we dnie.
Tak samo cnota w ustroniu rozkwitaŚród nieprzerwanych przeciwności burzy;Choć do samotni jéj życie nie witaWznosi swą głowę, walką się nie nuży.
Chociaż wiatr mroźny ciągle ją owiewa,Tem świetniéj jeszcze jéj białość migota;I nową siłę wiatr w jéj łono wlewa,By znieść zdołała niedole żywota.