Jehovah!

Victor Hugo (1802–1885)

Translated from French by Bruno Kiciński

Domini enim sunt cardines teraeet posuit urbem super eos. —CANT... ANNAE.

Bogu cześć! Jego imie w dziełach się promieni,W jego ręku cudownie świat złączony błyska;Za obręb wieków, wieczność on ciska,A nieskończoność za obręb przestrzeni.

Rzekł do zamętu płodnym wyrazem,Za jedném słowem świat wytrysł razem.Przy nim archanioł liczy narody,Gdy lat mijając i miejsc przegrody,Wszechmogący, z swéj opieki,Wiekom ludy wydziela, pokoleniom wieki.

Nie ma jego potędze kresu ani mety;Czy gdy z sfery na sferę, płonące komety,Tłoczy niezmierném tchnieniem, czy gdzie w świata końcu,Zgasnąć jakiemu rozkazuje słońcu;Czy pod grzmiący Ocean wprowadza Wulkany,Czy gdy tak góry płaszczy jak korne bałwany,

Czyli, przelękłych piekieł sięgając krawędzi,W głębię mórz płomienistych czarne duchy pędzi,Całe stworzenie w jego obraca się myśli,Wszystko w ślad idzie, który wszechmoc jego kréśli.Ciska, śród groźnéj zimy, słońca promyk złoty;Broni od chciwéj zbrodni wdowę i siéroty,Albo, w dalekich niebios czczym obwodzie,Świat nowy stwarza w przechodzie.

Czém jest człowiek? To życie co mu Bóg użyczył,Przez krótką chwilę śmierci nieszczęście wydziéra,Bóg mu żałobę zsyła, lub radość odbiéra;Od kolébki do grobu kroki jego zliczył.

Gdy na arfach zanucą niebiańscy wybrani,Imie jego powtarza świat tysiączném słowem;A kiedy się rozlegnie w odgłosie grobowém,Władcę swego klną piekła w płonącéj otchłani.

Tak anioły, cheruby, i sfery gwiaździste,I świętych dusze za niemi,Boże! z Twéj chwały tworzą śpiéwy uroczyste;I dozwalasz, by nędzny mieszkaniec téj ziemi,Dźwięk nikły mięszał między hymny ich wieczyste.

Bogu cześć! Jego imie w dziełach się promieni,W jego ręku cudownie świat złączony błyska,Za obręb wieków, wieczność on ciska,A nieskończoność za obręb przestrzeni.