Część czwarta — Księga piętnasta — IV

Victor Hugo (1802–1885)

Anonymous translation from French

Nędznicy

Ptaszek o tem duma w borze,Że Atala poszła tamZ cudzoziemcem sam na sam,Gdzie dziewczęta chodzą hoże,Tak, tam!

Mój Piotrusiu bajesz brednie,Bo spełniwszy kielich wprzód,Liza mnie wołała w chłód,Gdzie dziewczęta spieszą we dnie,W cień, w chłód!

Och pieszczotki te namiętne,Jad ich mnie pozbawia sił,Orfila by się nim spił.Gdzie dziewczęta biegną chętne,Jam był!

Lubię miłość z jej urokiem,Usta Andzi, Józi wzrok;Liza mi przyświeca w zmrok.Gdzie dziewczęta bawią zmrokiem.Tak, w zmrok!

Widząc fałdy u mantylkiZuzi, Mani, którejbądź,Radbym w piekło za nią brnąć,Gdzie dziewczęta gubią szpilki,Tam brnąć!

O miłości! gdy wśród cieniaStroisz Lolę wieńcem z róż,Radbym za nią dążyć tuż,Gdzie dziewczęta ślą westchnieniaWśród róż!

Och! Joasiu z boską twarzą,Raz uciekło serce me,Wszakże wpadło w ręce twe?Gdzie dziewczęta lube marzą,Tak, w twe!

Kiedy skończą się kadryleWracam z Stellą, a gwiazd rójMówi o niej: „to skarb twój.“Gdzie dziewczęta pędzą chwile,Ach! mój!