Cztery toasty
Coby było śród zakresu,Na który ludzie rzuceni,Bez światła, ciepła, magnesuI elektrycznych promieni?
Coby było, zgadnąć łatwo;Ciemno, mroźno, chaos czyste.Witajcież, słoneczna dziatwo!Wiwat — światło promieniste!
Niedość na światła iskierce,Gdy wszystko dokoła skrzepło:Chłodny świat i chłodne serceCiepła trzeba — wiwat ciepło!
Pełnych światła i zapałuCzasem tęgi wiatr rozniesie.By ciało związać ku ciału,Jest magnes — wiwat magnesie!
A gdy zrośniem w okrąg wielkiPrzez magnesowaną styczność,Wtenczas z lejdejskiej butelkiPalniem: — wiwat elektryczność!