Góra Kikineis
Sonety Adama Mickiewicza
XVI.GÓRA KIKINEIS.
MIRZA.Spójrzyj w przepaść — niebiosa leżące na dole,To jest morze; — śród fali zda się że ptak-góra,Piorunem zastrzelony, swe masztowe pióraRostoczył kręgiem szérszym niż tęczy półkole,
I wyspą śniegu nakrył błękitne wód pole.Ta wyspa żeglująca w otchłani — to chmura!Z jéj piersi na pół świata spada noc ponura;Czy widzisz płomienistą wstążkę na jéj czole?
To jest piorun! — Lecz stójmy, otchłanie pod nogą,Musim wąwóz przesadzić w całym konia pędzie;Ja skaczę, ty z gotowym biczem i ostrogą,
Gdy zniknę z oczu, patrzaj w owe skał krawędzie:Jeśli tam pióro błyśnie, to mój kołpak będzie;Jeżeli nie, już ludziom nie jechać tą drogą.