Przyjaciel jednany miecz skowany
Traducido del griego antiguo por Biernat z Lublina
Niektóry kmieć węża chowałI z stołu mu jadać dawał;Więc się kmieć niegdy rozrzewniłA siekiera węża ranił.Wąż przed nim ledwie uciekał, 5
Aże do swej jamy wbieżał,Mówiąc: „Czemuś mię uderzył?„A bom cija barzo wierzył“!Owa kmieć barzo podbieżał,A już dalej szcześcia nie miał; 10
A to wszytko przeto wierzył,Iż węża swego uderzył.Przyszedł go do jamy prosić,Chcąc zasię z nim przyjaźń złączyć;Przyniósł mu mleka słodkiego, 15
Nadrobiwszy chleba. bialego.Wąż mu z jamy odpowiedzial:„Miły bracie! aby wiedział,„Twej się ja przyjaźni wstydzę,„Póki twą siekierę widzę; 20
„Anić dalej będę wierzył,„Gdyś mię tak pierwy raz zdradził;„Mogłoby się to przygodzić,„Iżby mię mógł potym zabić.„Kto jeden raz śmie się ważyć 25
„Zobopólną przyjaźń skazić,„Uczynić to i drugi raz,„Kiedy jedno będzie miał czas“.Przyjaciela jednanego,A miecza też skowanego — 30
Tego się zawżdy ostrzegaj,Nadzieje w nich nie pokładaj!