Do Dionizosa
Dyjonizie, synu boski,Co uśmierzasz ludzkie troski!
Kiedy daru twego zdrojeRozweselą serce moje,Wraz się chęć do pląsów wszczyna.
Cóż za rozkosz w kruży wina!Gdy mi głowa się zaprószy,Śpiew taneczny zabrzmi w uszy,A Cytera jeszcze znęci,Tańczę, hulam bez pamięci.