Konik polny
Koniku polny, przez nas czczon,Na drzew wierzchołkach masz swój tron,Żywnością kropla rosy twą,I tam ty śpiewasz jako król,A państwem twojem wszystko to,Co ztamtąd widzisz pośród pól,I co nam znoszą pory roku.Tyś najmilejszy dla rolnika,Bo ciągle jesteś mu u boku;Czczon przez każdego śmiertelnika,Bo mu zwiastujesz słodkie lato.I Muzy ukochały ciebie,Masz opiekuna w samym Febie;On w ciebie nutę tchnął bogatą.
Nie znasz starości ani bólu,Mądrym powstałeś, piewco wielki;W twem ciele niema krwi kropelki,Bogom podobnyś, śpiewny królu!