Pieśń biesiadna (Anakreont, 1907)

Anacreon (582–485 a. C.)

Hej! dogóry czarę wznieść!Śpiewać, pić, na Bacha cześć!

W wielkim śpiewie rozkochany,On wymyślił skoczne tany,Afrodyty pięknej synaOn, Erosa, przypomina.

Bach w nas szał pobudza boski;Radość, — jego uciech plon:Z głowy płoszy czarne troski,Z serca ból wygniata on.

Ładne chłopcy gdy kolejąSłodki sok nam w czary leją,

Wnet się smutek nasz zanurza,Cichnie, jak pod słońcem burza.

A więc czary wgórę wznieść!Wszelkie troski wygnać z duszy!Bo jakiż zysk, by w katuszyNieustannej życie wieść?

Zkąd my wiemy co nas czeka,Co nam przyszłość śle daleka?Lekki taniec więcej wart,Zapach kwiecia, śmiech i żart,

Gdy mnie dziewic wdzięk otoczyI młodzieńców lik ochoczy. —Niech pod troską czoło chyli,Kto chce, komu z tem jest milej.

Hej! puhary wgórę wznieść!Śpiewać, pić, na Bacha cześć. —