Lalka (Ostrowska)
Laleczko moja mała,Dziecko moje kochane,Ciąglem sobie myślała,Czy cię aby dostanę?
No, i jesteś nareszcie!O tu, tu, przy choince...Chodźcie, zobaczcie, spieszcie, —Śpi w białej koszulince.
Dostanę skrawek płótna,Uszyję jej sukienkę.Nie będę zła i smutna,Choć wezmę igłę w rękę!
Trudno! Jak się ma dzieci,To nie można próżnować.Strasznie prędko czas leci:A chowaj je, a prowadź,
A szyj, a pierz, a gotuj,A ucz, żeby zmądrzały...Dajcie mi święty spokój, —Cały dzień na to mały!
Niema chwili na psoty!Jak ja się z tem obrobię?Toż to będą kłopoty,Nim wyrośniemy obie!