Do tej, co zbyt wesoła

Charles Baudelaire (1821–1867)

Traducido del francés por Bohdan Wydżga

Cudna twa głowa! — Radość z ciebieBije jak z rajskich peizaży —Zaś uśmiech igra na twej twarzy,Jak powiew wiatru w jasnem niebie.

Przemijająca, lekka chmuraPierzcha, olśniona życia chwałą,Co nad postacią twą zuchwałąStoi radosna, złotopióra.

Barw rozmaitość, która płonieNa sukniach twoich, by róż gaje,Piewcom zdumionym się wydajeBaletem kwiatów na twem łonie.

Ten sam w twej myśli rytm króluje,Co się jak potok skrzy i leje;Szalona, za którą szaleję —Nienawidzę cię i miłuję!

Niekiedy w rozkosznym ogrodzie,Po którym niemoc swoją włóczę,Czuję, jak mi się serce tłucze —Jak słońce ironją pierś bodzie.

Wiosna — bujnych pędów wspaniałośćUpokarzają mię jak dziecię,Że na najbliższym spędzam kwiecieZemstę za Natury zuchwałość.

Tak samo w noc pragnąłbym senną,Gdy rozkoszy bije godzina —W łoże twoje niby gadzinaWpełznąć, chucią party bezdenną,

Pokarać to ciało radosne,Zmiąć piersi, do których mózg płonie —Zatopić w zdziwionem twem łonieNóż! — Cięcie głębokie miłosne! —

I — szczytna rozkoszy! — w tę bliznę,W te świeże wargi, krwią rumiane,Od obcych ust niedotykane, —W nią, siostro, swą wsączyć truciznę!