Gdy przy strasznej Żydówce, złudy pragnąc płonnej

Charles Baudelaire (1821–1867)

Traducido del francés por Bohdan Wydżga

Gdy przy strasznej Żydówce, złudy pragnąc płonnej,W łożu — jak z obcym trupem — leżałem — trup drugi —Jąłem marzyć przy cielsku, danem do obsługi,O Niej — smutnej piękności, zimnej i obronnej.

Myśl ma jej majestatu odtworzyła chwałę:Wzrok władny, jasny — urok niecił zabobonny;Włosy ciężkie wieńczyły czoło, jak kask wonny,Cucąc ożywczą falą me serce skostniałe.

— Bobym kornie, żarliwie całował twe ciałoOd stóp świeżych do ciężkich warkoczy — i całąCzcił cichem uwielbieniem ust wdzięcznych i głodnych:

Gdyby kiedy w mrok cichy zeszła na cię łaska,Drgnąć współczuciem zdołała królewska twa maska —Łzą ciepłą się zwilżyła świetność źrenic chłodnych!