Jutrzenka duszy
Traducido del francés por Adam M-ski
Gdy świt białoróżowy w duszę rozpustnikaWnika wraz z Ideału gryzącem widziadłem,Działaniem tajemnicy mściwej — w tem upadłem,Odrętwiałem bydlęciu Anioł się ocyka.
Niedostępnych Nieb ducha błękitne przestworzePrzed upadłym, co jeszcze marzy, rwie się, rani,Otwiera głąb ciągnącaciągnącą jak paszcza otchłani —Tak, o bóstwo me drogie, czysty, świetlny tworze!
Ponad orgji bezmyślnych dymiącemi szczęty,Twe rysy mi różowiej, jaśniej, cudniej świecąI przed mą rozszerzoną wciąż krążą źrenicą.
Blask dnia przyćmił świec blaski, lecz obraz twój święty —Wciąż zwycięzki, o duszo ty promieniejąca,Lśni do nieśmiertelnego upodobnion słońca!