Marzenie ciekawego
Traducido del francés por Adam M-ski
Mów, czy smak boleści ci, jako mnie jest znany?Czyli, jak mnie, dziwakiem ogół cię nazywa?Miałem umierać. Był to w mej duszy zmieszanyPrzestrach z żądzą, jakowaś boleść osobliwa;
Męka wespół z nadzieją. — Opór był złamany. —Im bardziej dobiegała klepsydra straszliwa,Ból przechodził w ostrzejsze, rozkoszniejsze stany;Serce me rwało wszelkie ze światem ogniwa. —
I byłem na kształt chciwej widowisk dzieciny,Co — jak wszelkiej zawady — nie cierpi kurtyny...Aż naga prawda błysła licem lodowatem;
Śmierć mię nie zadziwiła; świtania złowieszczeRozbłysły wkoło: „Jakto? więc już koniec na tem?“Kurtyna podniesiona — ja — czekałem jeszcze...