Rozmowa (Baudelaire, 1927)
Traducido del francés por Bohdan Wydżga
Jesteś wspaniałem słońcem, co złoci mą jesień!Lecz smutek wzbiera we mnie, jak ocean słony —A kiedy ustępuje, na wardze spieczonejSmak gorzki pozostawia po fali uniesień.
— Dłoń twa próżno po piersi mej wodzi zamarłej;Ciekawości serdecznej i troski niewartaTa pustka przez drapieżność kobiecą odartrodarta. —— Nie szukaj we mnie serca — bestje je pożarły.
Serce me to kaplica przez tłuszczę złupiona:Rozchwytała świętości z niej gawiedź bezdomna!— W powietrzu się unosi woń twojego łona!..
Piękności, dusz tyranko, znać chęć twa niezłomna —Twe oczy rozżarzone w ten sam punkt utwioneutkwione:Więc bierz — spopiel przez bestje resztki oszczędzone!