Wodotrysk (Baudelaire, 1927)
Traducido del francés por Bohdan Wydżga
Zapuść powieki ospałe,Zachowaj uśmiech radosny,Pozostaw członki omdlałe,Jak zastał je szał miłosny.W dziedzińcu szemrze fontana,Nie milknie ni dniem, ni nocą,Napełnia serce me mocą —Poszumem wód poi do rana.
Strugi, przybrane w kwieciePrzejrzyste,Górą tęcze pleciecieStrzeliste —Wdół jak łzy się lejecieRzęsiste.
Tak duch twój w zmysłów ekstazieLeci zawrotnie narazieW przestworza iskrzących szczytów,Sięga zenitów; —
Poczem zamiera, opadaNa serca mojego ranyPotok, mętami wezbrany —Przesytów twych gorzka kaskada.
Strugi, przybrane w kwieciePrzejrzyste,Górą tęcze pleciecieStrzeliste —Wdół jak łzy się lejecieRzęsiste.
Ty, piękna, w noc przystrojona!Do twego schylony łona,Chciwie słucham niemilknącychSkarg wód łkających.Księżyc... wód szmery... wiew wonny...Drzew nocne dreszcze... chmur wełny —Oto melancholji pełnyMiłości mej obraz dozgonny.
Strugi, przybrane w kwieciePrzejrzyste,Górą tęcze pleciecieStrzeliste —Wdół jak łzy się lejecieRzęsiste.