Bezimienni (1934)

Cyprian Kamil Norwid (1821–1883)

Teleskopowa, oj, kometo,Przelatująca w dzień słoneczny,Gmin cię nie witał niestateczny,Astronom ledwo z baszt lunetą!Ty na padół nie trzęsiesz złotem,Ni groźbami — cóż ludziom po tem?

Ciche zasługi są tak samo,Bez wczesnego gdy schodzą żalu;Dziecię woła za piersią: «Mamo!»Lecz ona w mieście jest na balu,Pierś zapiętą wsparłszy o ramięTanecznika, co uśmiech kłamie.

O, z jakimże wołałem żalemNa cmentarzach twoich, narodzie:«Jeruzalem! o Jeruzalem!Bez strażników i wieżyc grodzie,Zawsze nie wczas, lub zawsze nie tyTeleskopowe znasz komety».