Coś (Norwid)

Cyprian Kamil Norwid (1821–1883)

Z intencji rodzi się wszelki uczynek;Ty, będąc czynu człowiekiem,Gardzisz intencją? Uwielb pojedynekI głoś, żeś narówni z wiekiem!

Mniejsza, czy senat pobłądził, czy rynek,Bo, czyjakolwiekbądź wina,

Najlepszym sędzią zawsze pojedynek:Garść prochu, butelka wina.

Ani kłopoczmy się, cedr czy barwinekNa grobie urośnie;... poco?Wszelaką trudność kończy pojedynek(Zwłaszcza nie w dziejach i nocą!)

W Azji częstokroć lichy mandarynek,Gdy okradł kasę, podpala —Pożar się szerzy... on wpada na rynek —Wołają: «Miasto ocala!»

Tak hałas strzałów, tak gorzałki kminekKroków odmierzanie żwawszeCzynią, że, końcem końców, pojedynekJest to coś... i o coś zawsze.