Fraszka (Broń lepiej Syksta...)
— Broń lepiej Syksta, Klemensa, Pijusa,Człowieka, mówię, w papieża osobie,Lecz nie broń władzy, co jest od ChrystusaNajwszechmocniejszą potęgą na globie!Bo cóż ty jesteś, albo czemże onaWszechmocność władzy, gdy taka obrona?...Stąd, uczą dzieje wieków dziewiętnastu,Że z tych, co władzy papieskiej bronili,Wątpię, czy wiernym był choć jeden na stu.A dziś?...Dziś — może już się nawrócili!!...
O katolicy szanowni!... Ta waszaO chrystusową potęgę obawa,To jeszcze resztki wnętrzności Judasza,Co się po świecie rozwlekły, jak lawa —To piotrowego odłamek pałasza,Co przed zaparciem się z pochew dostawa!
Gdybyście wiarę mieli, to już dawnoWidzielibyście, że glob jest kościołem,Który ma ona bazylikę sławnąPiotrowa niby ołtarzem i stołem...Ale wam trzeba kościół w ołtarz wcisnąćI zamknąć — i straż postawić przy grobie,Żeby za prędko nie mógł Bóg wybłysnąć...— Czekajcie, wstanie On w całoosobie!
Wstanie On — i już świtają promieniePrzez rozsadzane grobowca kamienie,I już chorągwi rąbek się wybielaZe szpar... i ranek bliski Zbawiciela...............
Zapytaj niewiast, gdy same na drodze,Gdy rozrzewnione gubią się w płakaniu...Zapytaj mędrców, albo na podłodzeLeżących prochów, bo skorsze w uznaniu!Albo zapytaj siebie, ale w chwili,Gdy pod stopami glob ci się zakręci,I cudza w tobie waga się przesili,I w swojej staniesz mierze, bez pamięci:Zapytaj — —
Pokąd będziem się zwodzili?