Ironja (Norwid)
Żeby to można arcydziełoDłótem wyprowadzić z grubych bryłI żeby dłóto nie zgrzytnęło,Ni młot je ustawnie bił a bił!...
Żeby to tchem samym harmonjiMożna było kręcić wozów oś,I bez skrzypnięcia wstecz ironjiŻeby się udało zrobić coś...
Oh, jakże spałby sobie człowiek,Wyższy nad skargi ustawiczne!Lecz cóż, gdy jeszcze i u powiekRozsiędą się sny ironiczne!...
Uczucie zwiedza bez ironjiSzlaki, bite cudzem cierpieniem;Lecz, kto był pierwej tam, wie o niéj,Że jest koniecznym bytu cieniem.
Ty myślisz może, że wiek złoty,Bez walk, sam przyjdzie do ludzkości?A gdzież powiodą pierw te cnoty,Od których cofa strach śmieszności!...