Nie chcę już smutków, nie!...
Nie chcę już smutków, nie!... Już mi za małe,Choćby, jak świata zepsucie, ogromne!Cóż bo tu nie jest naskróś przebolałe?Cóż nie zajęknie mi w ucho, gdy wspomnę?
Dlatego nie chcę smutków, bo nienowe,Tylko że własnej starości nie pomnę —Jakbym nie słyszał wciąż, gdzie wesprę głowę,Że wszystko jęczy a jęczy, gdy wspomnę!
Pyły zatartych pod nogą pomników,I miasta na nich, i twierdze niezłomne,Aż pójdą w gruzach czekać budowników...Wszystko tu jęczy a jęczy, gdy wspomnę!
Dlatego lubię kwiat niezapominek,Bo rwą go zwykle ręce wiarołomne!I lubię nagły w znużeniu spoczynek.Bo uprzytomnia śmierć — pierwej, nim wspomnę.
Dlatego lubię kwiat niezapominek,Bo rwą go tylko ręce wiarołomne!............