Za płotem

Cyprian Kamil Norwid (1821–1883)

O Janku Wędrowniczku (1922)

Szczerze powiem moje zdanie:Licha podróż na bocianie!Ledwie rzekę przelecieli,Ledwie wioska się zabieli,Ledwie żaby skrzekną w błocie,Już ustaje bocian w locie,I z klekotem w trawy spada:— Popas tutaj! Niech pan zsiada! —Bardzo jeszcze wielka łaska,Jeśli dziobem choć zaklaska,I ostrzeże pierwej o tem,Że popasać chce nad błotem!Bo gdzie żabie się niebodzeZdarzy spotkać z nim na drodze,To o jeźdźca ani pyta:Prosto w moczar brnie, i kwita!A cóż! Każdy ma gospodę:Dom, kto dom; a bocian wodę.Sprzykrzył Janek te reduty:Mokre nogi, mokre buty,Gdy więc bocian krąg zatoczył,Puścił go się, z grzbietu skoczył,I zmęczony długim lotem,Za Kasinym stoi płotem.