W nocy (Faleński, 1871)
Góral ogień w lesie nieci.A wśród iskier w wiatr zamieci,Dziwożona tuż ciekawaTo podbiegnie, to przystawa,To się schyli, to przyskoczy —By mu spojrzeć w czarne oczy.
Druga mocno jéj zazdrości:— Co ci po téj ciekawości?
Niech cię jego oczy schwycą,To się mądra czarownicoBędziesz aż do brzasku ranaSama snuć oczarowana. —