Horoskop (Coppée, tłum. Chamiec, 1882)
Traducido del francés por Józef Szczepan Chamiec
Przed starą wróżbiarką, co brudnych kart kłodęCisnąwszy na stolik, o jutrze z nich czyta,Chcąc wiedzieć, czem dla nich to jutro zaświta:Dwie siostry, dziewice, stanęły raz młode.
Jedna z nich brunetka, — jak leśnej czernicyJagody wygrzane słoneczkiem jesieni:A druga, z oczyma koloru przestrzeni,Blondynka, jak kłosek złocistej pszenicy.
— Twój żywot, — do pierwszej wróżbiarka powiada:Klęsk ciągłych, niestety, obwieszczam ci strugą!...— Czy będę kochaną? — Tak, wiernie i długo!— Więc mniejsza o resztę! — odkrzyknie ta rada.
— Biedniejszéj, z kolei nad drugą znów wzdycha:Los srogi tej nawet odmówi radości!...
— Czy będę kochała? — Tak, pełnią miłości!— Więc mniejsza o resztę! — odszepnie ta z cicha.