Epoda IV (Horacy, tłum. Siemieński, 1916)
Traducido del latín por Lucjan Siemieński
Jak wilka z rodu nienawidzi owcaTak i ja ciebie, co nosisz na cieleOd iberskiego pamiątki bykowca,I od łańcuchów obdarte piszczele.
Próżno łeb zdzierasz bogactwem nadęty;Krwi podłej złoto szlachectwa nie daje;
Bo gdy zamiatasz kurz po drodze ŚwiętejSześciołokciową togą — lud cię łaje.
Przechodzień z wstrętem na ciebie spoziera,Mówiąc: patrzajcie! z czego on dmie z czego?Czy, gdy z rozkazu bity tryumwira,Przy egzekucyi aż zmęczył woźnego?
Dziś ma w Falernie tysiąc morgów ziemi;Po Appi cugi dziarskiemi ugania...Eques, w najpierwszych ławach z najpierwszemiSiada, choć prawo otońskie zabrania.
Poco wyprawiać miedziokute flotyNa zbójców morskich i na niewolników —Gdy właśnie jeden z między tej hołotyZrobion trybunem i dowódcą szyków?!