Oda I, 5 (Horacy, Sienkiewicz, 1922)
Traducido del latín por Henryk Sienkiewicz
Cóż to za chłopiec, różą woniejący,Pieści się z tobą w chłodnym cieniu grotyI tchnienie traci w pieszczocie gorącej,A ty swe złote rozpuszczasz uploty
Na białe giezło? Hej-że — nieszczęśliwy!Ileż on razy łzami się zalejeNa zdradę twoją, gdy nagle burzliwyWicher się w ciemnych głębiach rozszaleje...
Kto dziś, w twe cudne z wiarą patrząc oczy,Zawsze cię wierną ujrzeć się spodziewa,Nie wie, co cisza na morskiej roztoczy,Kiedy śpią żagle i wiatr nie powiewa.
Ja wiem!... jam dawno w zmokłe szaty mojePrzybrał ofiarnej świątyni podwoje —I dziś dlatego innym klęski wróżę,Żem zaznał ciszy i przecierpiał burze.„Świat“, r. 1908, nr. 11.