Skarga Neobuli

Horace (65–8 a. C.)

Traducido del latín por Konstanty Górski

Biada, biada tej dziewczynie, co marzy stęskniona,Ni zapomnieć chłopca może, ni paść mu w ramiona.Dni mijają, ona z trwogą nagan starców słucha,Płacze, płonie; uleciały radość i otucha.

Chłopca tobie pani Kypru przywiodła miłosnaI rzuciłaś, Neobule, czółenka i krosna —Zapomniany kunszt Mineryy, za kochaniem obcemPoszły myśli, za uroczym z wysp aiolskich chłopcem.

Kto tak drugi w Tyber skoczy i wśród rwącej toniWpław go przejdzie i na dzikim źrebcu kto pogoni?Kto z ostępu, gdzie się schronił, zdoła wyprzeć dzika,Kiedy puszczy dowierzając, z gąszczu w gąszcz pomyka?

Komu chwała i zwycięstwo tam gdzie walczą męże?Goniąc konno, kto oszczepem jelenia dosięże?A biegają chłopcy w stadiach, kto odbiera wieniec?Gość nadobny z wysp aiolskich, z Lipary młodzieniec!