Lecz próżna nadzieja, i martwe życzenia... (Antoniewicz, 1828)

Karol Antoniewicz (1807–1852)

Ah that thus my lotMight be with peace and solitude assign’dWhere I might from some little quiet lotSigh for the crimes and miseries of mankindSouthey.

Lecz próżna nadzieia, i martwe życzenia;Ach! życia wiosna, nigdy nie powróci,Czas chypki, własną falę nie odwróci; — —Lecz inny promień, rozrzedzi te cienia;

Gdy piérwsze życia, spełzną omamienia,Burza, spokoynę zwierciadłą zakłóci;Młodzieniec, z wiru kiedy się ocuci; —Postać się świata, dla niego odmienia!

Blask co go wżycia młodości otoczył,Przed okiém męża, blednieie i znika;Wprawdziwém świetle, kiedy świat zoczył.

Słodsze uczucia, w sercu swym zamyka;——————————————————————