Sen (1896)

Karol Antoniewicz (1807–1852)

Już się zamknęły błękitne powoje;W słodkim pokoju zaśnij mi aniele,Niech noc kwiatami twe łoże wyścieleI wkoło ciebie spuści szaty swoje.

Niech snem miłości poi duszę twoję;Lecz ja tych słodkich uczuć nie podzielę.Niestety! szczęścia mając tak niewiele,Myśli o tobie nigdy nie rozdwoję.

Dokąd w głębokim nie złożą mnie grobie,Ja tylko w tobie i przez ciebie żyję;Dokąd to serce, ach! tak tkliwie bije,

Wszystkie me myśli obracam ku tobie.Zamknij twe oko, zaśnij jako w niebie,Zaśnij spokojnie, ja czuwam za ciebie.