Mohort (Gliński, 1898)
Płynie łańcuch kurhanów w dal siną — bez końca — —Od wiatrów czarnomorskich trawy się kołyszą — —Noc — bieleje step w srebrze... Świt — ciche mgły wiszą...Dzień — stepy w złotych falach nurzają się słońca.
W groby poszedł ostatni ziemi tej obrońca,Gdzie sokoły wiatr gonią, piersi ludzkie dysząTchem przeszłości, — gdzie uszy lament duchów słyszą,Gdzie myśl chyba równego ma w piorunie gońca.
Z rokiem każdym, z dniem każdym zwęża się pas ziemiBronionej szablą polską, piersiami polskiemi —Z dniem każdym, z rokiem każdym głos słyszysz:Nie wasza!
Czy widzisz?... Gdzie fal pluskiem boryszkarskie stawyW groblę biją — Mohorta stanął upiór krwawyI słup graniczny cięciem naznaczył pałasza! —