Wiesław (Gliński, 1898)
Hej! — brzmiało pieśni wiele, dzwoniło strun wiele,Szlacheckie izby grzmiały ognistemi dźwięki —Na odgłos owych pieśni sam miecz biegł do ręki,Bo pieśń ze spiżu lana to mężów wesele!
Na dworach panów w czerwień przebrani minstrele,Którym dłonie niewieście włos gładziły miękki —Opiewali miłosne zachwyty i męki.Dzwoniły arfy senne, niby roje pszczele.
Róże pachną — miecz błyska — lśni czerwień sajety! —Nikt tylko ciszy martwej strzech wiejskich nie ruszy,Ni do serc tam zajrzano, ni do głębi duszy. — —
Brzęknęły w rytm podkówki, drzą pieśni weselne — —To w Wiesławie zadrgało chłopskie serce dzielne —To do kmiecej świetlicy zajrzał duch poety! —