Pożegnanie Xięstwa Dymitrostwa Czetwertyńskich

Konstanty Piotrowski (1790–1863)

Żegnam Was mych łez strumieniem,Żegnam Was s tą czułością, jaką dla Was mieszczę;Dobroci Waszej, ciągłem zajęty wspomnieniem,Z boleścią — żegnam Was jeszcze.

Jak człowiek z własném czuciem doświadcza swą siłę,Jak go drogo kosztują nauka i chwała!

Ach! dla nich ja opuszczam miejsca owe miłe,Gdzie mnie matka kołysała.

Wy mi nadzieje czynicie,Iż mnie chwała do swojej świątyni wybierze,Ja nad wszystko przekładam, powiadam wam szczerze,Stałe w waszych sercach życie.

Los, który na Poetach doświadcza swych grotów,Tassa mi nieśmiertelnych nie dawszy przymiotów,Gdy mnie jak niedyś Jego obwlecze w łachmany,Obym przyszedłszy do Was, był przez Was poznany.Tak, tak, wy mię nie poznać, w tenczas nie możecie,I drzącą moją rękę s przyjaźnią ścisniecie.

W każdym zakącie ziemi, w każdej życia scenie,Tém zawsze dla mnie będzie wasz obraz kochany,Czém jest dla znoszącego niedoli kajdany,Przeszłego szczęšcia wspomnienie.