Królewna — całość
Niechże ja lepiej nie żyję,Dziewczę, skarby moje,Jeśli kiedy oczka czyjeMilsze mi nad twoje!
Patrzajże mi prosto w oczy,Bo widzi Bóg w niebie,Że mi ledwo nie wyskoczySerduszko do ciebie.
Grajcie, skrzypki, bo się smucęW opłakanym stanie;Z konikami ja powrócę,Serce się ostanie.
Cudne wprawdzie obce kraje,Brzegi Tagu, Po i Renu,Gdzie oliwne, cytryn gajeStroją ziemię w kraj Edenu...
Lecz i nasz kraj, Boże, Boże!Toż miłości tylko trzeba,Tyle piękna dać nam może,Ile daje nam tu chleba!
Mamyż sławne Wisły łany,Mamy Niemen, Dniestr, Wiliję,I Karpaty i kurhany,A w nich wiemy — kości czyje!
Ja Prypeci mej nie zmienięGdzieś na Renu jasne wody,Ani łąk mych woń, zielenięNa ich parki i ogrody!