Bocian (Konopnicka, 1922)
Bociek, bociek leci!Dalej, żywo dzieci!Kto bociana w lot wyścignie,Temu kasza nie ostygnie.Kle, kle, kle, kle, kle.
Bociek dziobem klaska:— Wyjdźcież, jeśli łaska!Niech zobaczę, niech powitam,Niech o zdrowie się zapytam.Kle, kle, kle, kle, kle.
— A ty, boćku stary,Piórek masz do pary;Żaby je liczyły w błocie,Naliczyły cztery krocie.Kle, kle, kle, kle, kle!
Nim skończyły liczyć,Już je zaczął ćwiczyć.— Oj bocianie, miły panie,Miejże dla nas zmiłowanie!Kle, kle, kle, kle, kle!