Na obczyźnie — VII

Maria Konopnicka (1842–1910)

Czasem oto zmierzchem klęknę,Przeżegnam się do pacierzy,A gdy w cichość głos uderzy,To aż w sobie się przelęknę.

I już dusza taje rosą,Jak gdy słonko szron zagrzeje —Już się echem pieśnie niosą,Co je lud pod krzyżem pieje...

Za daleką gdzieś drużynąJąkam: Święty! Święty Boże!A u stóp mi falą sinąHuczy wielkie, gniewne morze...