O Narbucie

Maria Konopnicka (1842–1910)

Na tej Litwie, na tej Żmudzi,Nie brakło tam tęgich ludzi.Ludwik Narbut Moskwę smaga,Ksiądz Mackiewicz mu pomaga!

A nad Litwy leśnym krajemZajaśniała wiosna majem,W borach, w kniejach pieśni lecą,Obozowe ognie świecą.

Wstaje ziemia Gedymina,Bije serce u Litwina,Ludwik Narbut Moskwę smagaKsiądz Mackiewicz mu pomaga.

Ciągnie burza nad Dubicze,Bierze Litwin psy na smycze —Niech i one szarpią wroga,Ojczystego broniąc proga!

Ciągnie burza nad DubiczeI kozackie ciągną sicze...Ludwik Narbut Moskwę smaga,Ksiądz Mackiewicz mu pomaga.

Nad Dubicze ciągnie burza,Słońce we krwi się tam nurza...Zginął Narbut w srogiej bitwie,Lecz duch jego żyje w Litwie!