Piosenka dzieci

Maria Konopnicka (1842–1910)

STAŚ. Chciałbym ja mieć dwa skrzydełkaZ polotnemi pióry,Chciałbym bujać, jak skowronek,Do słonka! Do góry!

ZOSIA. Chciałabym ja śpiewać cudnie,Jak słowiczek w lesie,Gdy srebrzystym się głosikiemPo rosie zaniesie.

STAŚ. Chciałbym bujać, jak skowronek,Do samego nieba,A zaś wrócić na te pola,Co nam dają chleba.

ZOSIA. Jak słowiczek, gdy się głoskiemSrebrzystym rozdzwoni,Chciałabym tak śpiewać cudnie,Na łące, na błoni.

STAŚ. A na polach mroczne chaty,W chatach biedne dzieci,Przyniósłbym im trochę słonka,Co tam w górze świeci.

ZOSIA. A jakby im smutno było,Na sercu żałośnie,Śpiewałabym taką piosnkę,Co z niej radość rośnie!