A żebyś ty
Poezye. Serya druga
A żebyś ty, jasne słonko,Wiedziało,Co na ziemi jeszcze cieniówZostało,Nie padałobyś tak rychłoZa góry,Za te lasy w płaszczu tkanymZ purpury.
Krótki dzionek do wieczoraOd wschodu...Nie rozstaje pierś zakrzepłaNarodu...
Nie nabiorą światłem myśliCzłowieka,Kiedy słonko tak nam prędkoUcieka!
Oj, żeby to już nad ludźmiSmutnemiUderzyła jasność duchaPo ziemi!Żeby w światło się podniosłyPowieki!I przyszłości dzień już nastałNa wieki!