U okienka
Poezye. Serya druga
U okienka.
W chacie u mego siedzę okienka,Cieniuchną nitkę wysnuwa ręka;Przede mną kądziel siwa, brodata,A oczy — lecą na koniec świata!Z mego okienka widać niemało,Byle się tylko patrzeć umiało,Byle tchem ciepłym, od wnętrza chaty,Odchuchać srebrne na szybach kwiaty...W lewo i w prawo widać szmat nieba,I tylko oczy podnieść potrzeba,Żeby zobaczyć wśród gwiazd tysiącaCości wielkiego... cości bez końca!..Choć w szybce otwór taki malutki,Choć mgła się nad nim wiesza, jak smutki,
Choć rosa stoi w perłach, jak łezki,Widać het!.. cały pałac niebieski.A kiedy wiosną kogut zapieje,Kiedy w słoneczku wioska odnieje,To taka jasność uderzy potem,Jakby kto chatę potrząsnął złotem.I widać wtedy z mego okienka,Jak się u brzegu chwieją czółenka,Jak ta Wisełka, ta modra nasza,Flisów do drogi z sobą zaprasza...Wiosce tam wielkiej wody nie trzeba;Młynek na strudze dość zmiele chleba...A nieraz przecie myślę: moc boża,Że nasza Wisła idzie do morza!Idzie i szumem po świecie gada,Jak się tu u nas sprawia gromada...I niesie — Bóg sam wie, jak dalekoTratwy, i pieśnie, i łzy, co cieką...Z mego okienka widać na lewoOgromne, stare, spróchniałe drzewo,Co, powiadają, zakwitnie wtedy,Jak już na świecie nie będzie biedy,Ni ludzkiej krzywdy, ni poniewierki,Ani wojenki, ani żołnierki..Gdy każdy w własnej chacie zasiędzieI wszystkich braćmi nazywać będzie...
Jaćbym tam temu nie była krzywa!Chce się zwać bratem, niech się nazywa...Byleby tylko Jaśka w DąbrowieDali inaczej wołać ojcowie!..A tam na prawo, gdzie boża męka,Widać het!... pole z mego okienka;Po miedzy tatuś w zamysłach chodzi:Czy też zarodzi?.. czy nie zarodzi?..Oj!.. głód — to straszna jest kara nieba...Ojcze nasz, daj nam czarnego chleba!Zapal nam słonko najświętszą rękąI rzuć promyczek w każde okienko!