Do pieśni

Maria Konopnicka (1842–1910)

Poezye. Serya trzecia

Czasem my pospołu smętnie łkali —— Pieśni.Czasem my się razem płocho śmiali— Pieśni!Czasem echem grało serce bratnie,Czasem ludzie wcale nie słuchali— Pieśni.Czasem brałaś pochodnię zadumy,Czasem w dudki my taneczne grali,— Pieśni.Czasem miałaś skrzydła motylowe,Czasem smocze pióro, co się skali— Pieśni.Czasem spałaś na piersiach dziewicy,Czasem — kędy za prawdę konali— Pieśni!

Czasem czarom wieczystym przyrody,Czasem sztuce poklask my dawali,— Pieśni!Czasem noc nam zeszła przy puharze,Czasem my się z sobą rozłączali— Pieśni!Czasem bój my zwodzili z głupotą,Czasem z szczęściem, zawsze z prawem stali,— Pieśni!Przecież nigdy nie zgięli my szyi,A poczciwie twardy chleb łamali —— Pieśni!Nigdy wielkim nie brzmiałaś przedajnie:— To twój tryumf wpośród losów fali —— Pieśni!