Życie — jak woda...

Maria Konopnicka (1842–1910)

Poezye w nowym układzie. Tom I, Fragmenty

Życie — jak woda. Kto z cichego zdrojuDrobną czareczką nabiera napoju,Temu ust żary słodki gasi trunek,Jako błękitów pełen pocałunek.Lecz kto zapragnie choć raz pić z głębiny,Kogo porywa huk morza, zmierzch siny,Potężne wzloty i nagłe omdlenia,I czar przepaści, i wiry, i drżenia,Kto całą piersią, gdy ogień ją pali,Chce do burzliwej, jak sam — przylgnąć fali,I pić otchłani napój tajemniczy,Ten pian ma pełne usta i goryczy.

O, płytkie wieku i powszednie zdroje!Płomień pragnienia pali wargi moje,A przecież od was odwracam ja głowę,I rzucam wasze ochłody perłowe...Ty, głębio życia, ty pój mnie na ziemiPrzepaści twoich wodami gorzkiemi!

Dla ust, spalonych tajemnym pożarem,Otchłań niech będzie kipiącym puharem!Słona łez fala o pierś niech mi bije...Niech piję gorycz — lecz z morza niech piję!