Grunwald
Poezye w nowym układzie. Tom II, Helenica
Z drogi, z drogi tej przeszłości,Co z zamierzchu i z nicościCała krwawa,Zmartwychwstawa,Jak zwycięstwa duch!Oto grzmiąc, jak orkan, leciZawierucha tych stuleci,Co pod zbroją,Wrzące stoją,Śledząc mieczów ruch...Uskrzydlona i pancerna,Hasłom bratnim jak śmierć wierna,W pole klęskiZastęp męskiZ różnych wiedzie stron...I nie zgadnie wróg krzyżacki,Czy go miecz dosięże lacki,Czy go ramięCzecha złamie,U Litwina nóg.
Stal goreje, oszczep chrzęści,Topór warczy w chrobrej pięści...Tam pierś nagaTchnieniem smaga,Nim dłoń zmierzy cios...Okrzyk walki w przestrzeń bucha:Szum krwi w żyłach, wrzenie ducha,Rozmach ręki,Zgrzyty, jęki,W jeden zlewa głos.Hej!... zapłata to odmienna,Niż Dobrzyńska ziemia pszenna!Krzywdy starePoza miaręWykipiały krwią...Precz z drużyną stąd służalczą!Nieśmiertelni tutaj walczą;W szczęku, w pyle,Na tę chwilęKładą pieczęć lwią!Któż prawnucze serce zmierzyZ wielką piersią tych rycerzy,Grzmiących w blasku,W zgiełku, w trzasku,Jako orłów ród?...Kto dziś zdzierży takie boje?Taką sławę, takie zbroje?
Drzewce stare,Żywą wiarę?...Kto dziś stworzy cud?...Las zielony patrzy zdala,Jak ta burza się przewala;W krwi i w dymieWielkie imięDzień ten daje mu...Pył, co leci w błękit żywy,Szum sztandarów, świst cięciwy,W dziejów kartyNiezatartyPomnik wpiszą chrztu.Z drogi! z drogi!... Któż dotrzymaRozpędowi sił olbrzyma,Co w dniu chwały,Zbrojny cały,Pogromem się zwał?Walczy — miecz się zrasta z dłonią...Pędzi — żywą jest »pogonią«...On przez wieki,W świat dalekiSławę niesie w cwał!