Idzie lirnik
Poezye w nowym układzie. Tom III, Pieśni i piosenki — Wieczorne pieśni
Idzie lirnik, w lirę trąca,Budzi senny blask miesiącaSrebrzącego mgły...Lirnik siwy, lirnik stary,W świecie został nie do pary:On — i pieśń — i łzy.
- «Wstańże, wstańże, druhu miły!Pójdziem razem na mogiły,Z lirą pełną dum...Już powietrze się rozpieśnia,Białem kwieciem drży czereśnia,Lasem idzie szum...
Niechaj, kto chce, noc przemarni;My dziś, stróże dwaj cmentarni,Pójdziem trzymać straż...Gdy w mogile duch zagada,Dziad mu pieśnią odpowiada...To ordynans nasz!
Sny i wróżby cichą nocąNa powietrzu się trzepocą,Jak więziony ptak...Ja je schwycę, ja dosłyszę,W lirze mojej ukołyszę,Jak nadziei znak!
Słowik w olchach klaszcze, dzwoni...Grzmi od stepów tabun koni,Ukrainny duch!...Komu noc — niech cicho zaśnie,A mnie widno, a mnie jaśnie,A mnie chwyta ruch!
Z rozwianemi idę włosy,Oczy pełne gorzkiej rosy,Piersi pełne łkań...Po kurhanach okiem wodzę,Dzwonię w lirę mą po drodze, —Kto ją słyszysz — wstań!
Cicho, cicho, wioska drzemie...Sen ogarnął całą ziemię,Długi, ciężki sen...My się tylko, my zostali,Oba srebrni, oba biali —Ja — i miesiąc ten!
Niech nam teraz do zaraniaPieśń słowicza tu podzwaniaW rozgorzały słuch...Cały w przeszłość wzięty, stojęW tę miesięczną odzian zbroję,Na kurhanie — duch!
A z perłowem zórz świtaniemStrząśniem rosy, z mogił wstaniem,Rozjaśnieni w cud...I znów pójdziem po tej ziemiZ duchy, w pieśni zaklętemi,Pójdziem między lud!...
Idzie lirnik, w lirę trąca,Budzi senny blask miesiącaSrebrzącego mgły...— «Wstańże, wstańże, druhu miły!Pójdziem razem na mogiłyJa — i pieśń — i ty!»